nowy start – tuż po przeprowadzce.

Nie dawno moim dodatkowym stresem było pakowanie, a później rozpakowywanie wszystkich pudeł, w które były spakowane wszystkie rzeczy z naszego mieszkania. I powiem wam szczerze- byłam trochę przerażona.

Myślałam sobie?!

jak z 2-letnim synkiem, pracą na etatach, domowymi obowiązkami, psem, wszystko damy radę poukładać i urządzić w niecały miesiąc ( oczywiście, to był taki zaokrąglony czas na to przeznaczony). Ale kiedy dziś jest 18 dzień Lutego, a my już prawie wszystko uporządkowaliśmy i jest wszystko już posprzątane stwierdzam, że tak źle jednak nie było. Ale musiałam poczytać jak najlepiej się do tego przygotować, żeby nie zwariować i chętnie się podzielę z Tobą może kiedyś dodatkowe wskazówki się przydadzą i Tobie.

To co zaczynamy:

Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam, było narysowanie planu całego mieszkania, wypisaniu pomieszczeń i rzeczy które priorytetem było że trzeba je przewieźć do nowego mieszkania; czyli ubrania z podziałem na ubrania synka; moje; oraz partnera, buty, pościele, pościele,ręczniki, naczynia z kuchni z podziałem na talerze; kubki; sztućce;meble itp.

Drugą rzeczą było zbieranie pudeł, analizowanie, kiedy w całym moim tygodniu zajęć i obowiązków, znajdę trochę czasu na planowane, pakowanie rzeczy których najmniej używam. Dodatkowo zamówienie folii bąbelkowej na szkło czy urządzenia łatwe uszkodzeniu, taśmy ( najlepiej więcej, niż żeby miało zabraknąć), markery czarne oraz samoprzylepne karteczki do podpisywania pudeł ( kuchnia-talerze, pokój dziecka-ubrania itp). Oczywiście, dlatego żebym mogła z łatwością poprzenosić pudła do odpowiednich pomieszczeń. Zorganizowanie transportu, na przewiezienie tych wszystkich pudeł i opieki nad synkiem i psem w tym trakcie, bo żeby przeprowadzka była szybko i sprawnie zrobiona, zdecydowałam sama pomagać i przenosić wszystkie pudła.

Trzecią rzeczą, było wiadomo zaczęcie pakowania rzeczy z których mało korzystałam i przy okazji generalnych porządków typu ( a to jednak wyrzucę lub dam do pudła na ewentualne zmiany, swetra w poszewkę na poduszkę lub czapeczkę z pomponikiem ). W jednym pudle, dawałam rzeczy które muszą być pod ręką już kiedy będziemy na nowym mieszkaniu ( po 2 pary każdego ubrania z domowników, po jednym egzemplarzu na osobę kubków, talerzy i innych codziennych rzeczy).

Dwa dni ostatnie, przed dniem przeprowadzki oczywiście zaczęło się pakowanie wszystkiego. Nie mogłam zapomnieć o podpisaniu wszystkich pudeł by nie było później bałaganu i nie potrzebnych nerwów, jak nie mogłam czegoś znaleźć.

Kiedy już wszystko było już na nowym mieszkaniu to trzeba było mieszkanie już “stare” posprzątać tzn. okna umyć, szafki oraz drzwi, podłogę itp bo jestem zdania tego, że jakie mieszkanie dostaję z dniem wynajmu, oddaję zostawiając porządek i ład.

A na nowym mieszkaniu ? hmm to już poszło szybciej, bo wszystko było poukładane w pudłach, więc odrazu ładnie układałam najpierw ubrania w szafach na wieszakach, później dawałam pościel nową na łóżko , potem układałam dokumenty itp …

Ale powiem wam, że taka organizacja przeprowadzek czy innych spraw jest mega potrzebna bo to jednak bardzo ułatwia sytuację. Chociaż było by szybciej to uporządkowane ale ze względu na pracę jednak jest to w zwolnionym tempie niż bym planowała.

Jeśli masz jakieś ciekawe pomoce jak można jeszcze lepiej zorganizować swoją przeprowadzkę to podziel się tym w komentarzu im więcej tym lepiej.

Be the first to reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *